DZIŚ
Europejski Dzień Ofiar PrzestępstwDzień Myśli Braterskiej (obchodzony przez organizacje skautowe)
Aktywnie na wrocławskich osiedlach
Projekt Regionalnego Centrum Wspierania Inicjatyw Pozarządowych „Aktywni Liderzy, Aktywni Obywatele” można uznać za cegiełkę dołożoną do rozwoju lokalnych społeczności. O aktywności obywatelskiej i inicjowaniu współpracy między instytucjami działający w społeczności lokalnej rozmawiamy z Sylwią Kuczyńską oraz Elżbietą Gorgoń z Zespołu Terenowej Pracy Socjalnej nr 3 Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wrocławiu.
Co udało się Państwu zrealizować w ramach projektu „Aktywni liderzy, aktywni obywatele”?
Sylwia Kuczyńska: – Trudno to tak jednoznacznie określić, ponieważ na osiedlu realizujemy różne działania. Mamy Program Aktywności Lokalnej, w którym uczestniczą również instytucje z Partnerstwa Lokalnego, mamy też typowo środowiskowe działania naszego zespołu. Dzięki środkom w PAL-u zorganizowaliśmy m.in. festyn partnerstwa lokalnego (budowaliśmy je od grudnia 2009 roku). Dlatego angażujemy różne siły i nie zawsze można powiedzieć, co jest robione w ramach konkretnego programu czy projektu. W ramach „Aktywnych liderów, aktywnych obywateli” wykorzystaliśmy oferowane wsparcie merytoryczne. Z tych środków zorganizowaliśmy też dwa spotkania obywatelskie i wydaliśmy na razie jeden numer gazetki osiedlowej.
Elżbieta Gorgoń: – Chcemy też wykorzystać część środków do wykonania tablicy informacyjnej, na której będziemy mogli wywieszać ogłoszenia o ważnych, osiedlowych wydarzeniach, m.in. o tych organizowanych przez nasze partnerstwo lokalne.
Jak ważne było dla Was merytoryczne wsparcie otrzymane w ramach projektu „Aktywni liderzy…”?
S.K.: – Bardzo ważne. Rozmawiałam z osobami, które brały udział w warsztatach i spotkaniach wyjazdowych. Mówiły o tym, jak dzięki nim przejrzały na oczy, że już inaczej spoglądają na nasze działania i na partnerstwo. Bardzo dużo dała im wizyta studyjna, gdzie zobaczyli, jak funkcjonują inne partnerstwa lokalne.
E.G.: – Podczas wizyty studyjnej niektórzy mieli okazję tak naprawdę po raz pierwszy w życiu zobaczyć, czym są takie partnerstwa i jak one działają, w jaki sposób w innych rejonach Polski Ośrodki Pomocy Społecznej pracują nad aktywizacją osób i jak włączają je w swoje działania.
Jakie instytucje i organizacje są zaangażowane w wasze partnerstwo lokalne?
E.G: – Jest wśród nich Policja oraz Straż Miejska, lokalna biblioteka, szkoły, kościół baptystów, punkt informacyjno-edukacyjny znajdujący się przy kościele, Stowarzyszenie Promocji Sportu FAN, Stowarzyszenie 3 Sektor prowadzone przez Stowarzyszenie Umbrella oraz Stowarzyszenie Bajka, które nie jest co prawda wskazane w oficjalnym porozumieniu, ale z nami współpracuje.
Od jak dawna działacie?
S.K.: – Partnerstwo zostało podpisane 10 czerwca 2010 roku. Do porozumienia jednak nie przystąpili wszyscy, którzy działali i działają w partnerstwie. Wiadomo, jest to już jakaś forma oficjalna i mimo że nie posiada osobowości prawnej ani nie wiąże się to z żadnymi środkami finansowymi, a bardziej z działaniami i pewną wizją na przyszłość, to nie wszyscy byli gotowi, by formalnie przystąpić do tego porozumienia.
Czy teraz, po warsztatach i wyjazdach studyjnych lepiej się Państwu współpracuje?
E.G.: – Na pewno, bo to jest jednak zupełnie inaczej, jak się coś zobaczy, a nie tylko o tym przeczyta. To wszystko, czego się nauczyliśmy, uzyskało zupełnie inny wymiar, kiedy pojechaliśmy do Warszawy, mogliśmy porozmawiać z mieszkańcami i zobaczyć wspólnie przez nich zrobione skwerek czy boisko.
S.K.: – Poza tym takie wizyty też nas podbudowują, bo aktywność organizacji w pewnym momencie w naturalny sposób zaczyna spadać. Te wspólne spotkania i wyjazdy były takim impulsem do działania i przekonania, że i u nas można zrobić coś więcej.
Jakimi działaniami zajmujecie się w ramach aktywizacji mieszkańców?
E.G.: – Pracujemy tam naprawdę z różnymi grupami wiekowymi, ale głownie są to dzieci i młodzież oraz seniorzy. Zaczynając od najmłodszych, to najczęściej są to dzieci w wieku od przedszkola do szkoły podstawowej. Organizujemy im m.in. zajęcia integracyjne – np. uczniowie ze szkoły Podstawowej nr 65 odwiedziły ośrodek specjalistyczny dla dzieci niewidomych przy ul. Kamiennogórskiej. Dzieciaki mogły zobaczyć, w jaki sposób uczą się dzieci niewidome i niedowidzące, jak się uczą pisać brajlem … Zaplanowaliśmy wspólne zajęcia plastyczne już na wiosnę.
Jeśli chodzi o młodzież, czyli osoby do 18. roku życia, to jest to głównie wolontariat na rzecz Wrocławskiego Hospicjum dla dzieci. Była zorganizowana zbiórka pieniężna, a uczniowie jednej ze szkół już drugi rok uczestniczą w programie sadzenia żonkili „Pola nadziei”.
Są też zabawy integracyjne, które odbywają się w Kościele Chrześcijan Baptystów oraz zajęcia plastyczne, konkursy sportowe, zabawy, również we współpracy z tym kościołem.
Na terenie parafii prowadzę też Klub Seniora. Większość z tych osób to osoby niesłyszące. To grupa bardzo zdyscyplinowana, zaangażowana i systematyczne biorąca udział w zajęciach. Jest to dość spora grupa, bo około trzydziestu osób. Spotykamy się prawie cztery razy w miesiącu. Są to spotkania edukacyjne, jakiejś rozmowy, w ramach współpracy z biblioteką kurs komputerowy, były spacery nording-walking, teraz seniorzy biorą udział w zajęciach organizowanych przez Mediatekę – zajęcia komputerowe połączone z różnymi doświadczeniami.
Tematem ostatnich zajęć była „Zielona energia”. Dodatkowo niedawno zgłosiła się do mnie jedna z aktywnych mieszkanek, która jest przewodnikiem wycieczek i ukończyła podstawowy kurs języka migowego. Zaproponowała zorganizowanie wycieczki związanej ze zwiedzaniem nowego stadionu.
S.K.: – Jeśli chodzi o działania środowiskowe, to skupiliśmy się na dwóch osiedlach – na Gądowie i Kosmonautów. Natomiast akcje w rodzaju zabaw dla dzieci, jak spotkanie wielkanocne lub zabawa jesienna organizujemy głównie dla dzieci naszych klientów, czyli obejmujemy znacznie szerszy rejon. Organizujemy je jednak głównie na tamtych dwóch osiedlach. Korzystamy wtedy z zasobów lokalowych partnerów, czyli Kościoła Chrześcijan Baptystów lub biblioteki.
Dlaczego właśnie tam?
S.K.: – Właśnie dlatego, że mamy tam partnerów. Z Kościołem mamy tak świetną współpracę, że w zasadzie uzgadniamy bezpłatne wynajęcie sali na telefon, dogadujemy się co do terminów, nie ma problemów, nie ma tysiąca pism z prośba „o” i czekania na decyzję. Dzięki takiej współpracy partnerskiej wszystko jest łatwiej załatwić.
A jak wygląda sytuacja z aktywnością samych mieszkańców?
S.K.: – Z tym jest ciężko, ale cały czas dążymy do tego, by udało nam się przyciągnąć mieszkańców i „wyłapać” lokalnych liderów. Na tym nam najbardziej zależy, ale myślę, że jesteśmy na początku drogi. Muszę przyznać, że impuls do szybszego niż planowaliśmy wyjścia do mieszkańców narodził się po szkoleniu (w ramach projektu „Aktywni liderzy, aktywni obywatele”). Na początku zależało nam na tym, by skupić instytucje i organizacje z naszego rejonu, wspólnie podejmować działania, ułatwić wzajemny kontakt. Natomiast zawsze mieliśmy taką obawę, że najtrudniej wyjść do mieszkańców. Po tym szkoleniu stwierdziliśmy, że to jest już odpowiedni czas.
Wywiad powstał w ramach projektu "Aktywni liderzy, aktywni obywatele" współfinansowanego w ramach Programu Operacyjnego Fundusz Inicjatyw Obywatelskich
Artykuł pochodzi ze strony Regionalnego Centrum Wspierania Inicjatyw Pozarządowych.
Wiadomość pochodzi z serwisu wroclaw.ngo.pl
adres: Pl. Solidarności 1/3/5 lok. 415, 53-661 Wrocław, woj. dolnośląskie









