DZIŚ

Światowy Dzień Przeciwko HomofobiiŚwiatowy Dzień Społeczeństwa InformacyjnegoŚwiatowy Dzień Telekomunikacji

CZY WIESZ, ŻE

Ponad 80% gmin zleciło NGOs realizację zadań publicznych, przeznaczając na to łącznie ok. 1mld 200 mln zł (2009 r.).

Polak to nie tylko biały katolik

Zbliża się kolejna edycja Żywej Biblioteki, dzięki której mamy szansę spotkać się i porozmawiać z reprezentantami grup, które spotykają się z dyskryminacją. Możemy wypożyczyć Żywą Książkę i przekonać się jak bardzo się od siebie różnimy. Różnorodność jest bogactwem, dlatego również w tym roku będziemy mieć ogromny wybór tytułów.

 Wśród nich znajdą się m. in. Były Więzień, Osoba Homoseksualna, Osoba na wózku, Feministka, Osoba Ciemnoskóra, Muzułmanin/Muzułmanka, Rosjanin, Trzeźwiejący Alkoholik, Uchodźca, Wychowanka domu dziecka, Żydówka/Żyd. W ramach Żywej Biblioteki będą odbywały się również warsztaty antydyskryminacyjne dla uczniów z Gimnazjum. O tym, jak będą one przebiegały rozmawiamy z Krzysztofem Wiatrem - koordynatorem i trenerem warsztatów.

– W ubiegłym roku były organizowane warsztaty skierowane do pracowników organizacji pozarządowych. W tym roku przewidujecie w ramach Żywej Biblioteki warsztaty dla młodzieży z Gimnazjum nr 13. Jakie są plany na następne edycje?

Krzysztof Wiatr: W tym roku spotkaliśmy się w listopadzie, a ponieważ to już V edycja żywej Biblioteki to zastanawialiśmy się, co możemy dodać do tego projektu, żeby ciągle był atrakcyjny i odpowiadał na potrzeby społeczne. Nie chcieliśmy też, żeby było to powielenie działań, które odbywały się przez cztery poprzednie edycje. Działaniem innowacyjnym, które udało nam się w tym roku wprowadzić były warsztaty oraz skierowanie samej Żywej Biblioteki do uczniów gimnazjum. Co roku zastanawiamy się, co moglibyśmy dodać do pomysłów, aby projekt trafiał do szerszej grupy odbiorców i aby w jak największym stopniu promował takie wartości jak prawa człowieka oraz łamanie stereotypów dotyczących mniejszościowych grup społecznych.

Czy warsztaty w Gimnazjum będą skierowane do wszystkich chętnych czy do wybranych klas?

Zastanawialiśmy się jak to zrobić. Z powodu specyfiki pracy szkoły zaproponowano nam przeprowadzenie warsztatów dla wybranych klas. Jest to o tyle wartościowe, że mamy możliwość rozmawiania z ludźmi, którzy by na taki warsztat nie zdecydowali się przyjść . Podczas warsztatu padają różne poglądy. Staramy się je tak prowadzić, aby stworzyć przestrzeń do rozmowy i każdy mógł wyrazić swoje zdanie.

Mówi się, że z Żywej Biblioteki korzystają osoby, które już są przekonane do idei równości. Zapowiada się jednak, że przy warsztatach będzie w tym roku trochę inaczej.

W tym roku do Żywej Biblioteki przy ul. Reja będą przychodziły całe klasy. Z ewaluacji prowadzonych w zeszłym roku wyszło nam, że grupa 13 – 15 lat w małym stopniu uczęszcza do naszej Biblioteki. W tym roku zadbaliśmy o to, aby akurat ta grupa wzięła w niej udział.

Poza tym Żywa Biblioteka jest metodą. Realizujemy ją w formie wydarzenia i może przyjść każdy, kto chce, ale równocześnie można też zastosować tę metodę do promocji praw człowieka, np. w Ośrodku Wychowawczym.

Żywa Biblioteka to niepospolita metoda edukacyjna. Czym będą charakteryzowały się warsztaty?

To jest w ogóle pytanie o metodologię nauczania praw człowieka. Różne organizacje robią to w różny sposób. My staramy się używać metod edukacji pozaformalnej, tylko jako pretekstu do ujawniania swoich poglądów na temat pewnych grup społecznych. Stereotypowo myśląc, można byłoby założyć, że kiedy na takim warsztacie padają komentarze rasistowskie, dyskryminacyjne to jest to złym symptomem. Ja osobiście uważam, że warsztat, na którym takie komentarze nie padają jest mało udany, dlatego, że te poglądy zwyczajnie istnieją w społeczeństwie, mówią o tym badania empiryczne.

Na warsztatach staramy się stwarzać przestrzeń do mówienia o poglądach, później zastanawiamy się z czego to wynika. Jeśli na warsztacie dzieciaki mówią mi, że wszyscy mogą być równi, ale nie Romowie i że homoseksualizm powinien być zabroniony, bo to choroba, to z czegoś to wynika. Zastanawiamy się wtedy wspólnie z dzieciakami, dlaczego tak uważają. Nie nakłaniamy ich do zmiany pewnych poglądów. Posiadanie własnych poglądów, jakiekolwiek one nie są też jest prawem człowieka. Jeśli dzieci patrzą na homoseksualną, całującą się parę i mają negatywne emocje odnośnie tego, to posiadanie tych emocji jest faktem. Zastanawiamy się, z czego te emocje wypływają. Jeden z uczestników warsztatu powiedział mi, że zawsze inność budzi złość. Z czego wynika ten lęk przed innością? Zadając to pytanie sięgamy do różnych zjawisk, np. do tego jak w ogóle powstają stereotypy, do ewolucyjnej natury lęku przed innością. Dajemy uczestnikom pewien wgląd w te zjawiska. Od nich zależy czy uznają, że to, co mówimy jest prawdą czy nieprawdą, czy jest to wystarczający powód do zweryfikowania swoich dotychczasowych poglądów.

Najbardziej banalnym stereotypem, który często występuje jest stwierdzenie, że Romowie to złodzieje. Wtedy zadaję pytanie, kto z Was został okradziony przez Roma? Wczoraj na warsztacie tylko jedna osoba podniosła rękę. Skąd w takim razie wziął się taki pogląd? Czy nie warto zweryfikować w sobie jakiejś utartej opinii, własnego stereotypu?

W jednym z wywiadów padło stwierdzenie, że w metodzie jaką jest Żywa Biblioteka tkwi potencjał, szczególnie jeśli mogłaby być ona prowadzona nie tylko w bibliotekach raz do roku, ale również w szkołach. Jak oceniasz możliwość wprowadzenia Żywej Biblioteki w szkołach?

Byłaby to bardzo wartościowa praktyka. W tym roku w pewien sposób staramy się to robić. Biblioteka na ul. Reja leży tuż przy Gimnazjum i uczniowie z tej szkoły będą uczestniczyć w Żywej Bibliotece. Nastawieni jesteśmy na organizowanie takich wydarzeń na szerszą skalę, ale jest to też pytanie o obecność edukacji antydyskryminacyjnej w ogóle. Formalny system edukacji, mimo iż prawa człowieka są poruszane na przykład w ramach Wiedzy o Społeczeństwie, nie radzi sobie z przeciwdziałaniem dyskryminacji i przypadkami łamania praw człowieka. Problem tkwi w metodach. Mógłbym na swoich warsztatach mówić o pięknej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela, nie pytając uczestników o ich poglądy. Byłoby to nieskuteczne, z tego powodu, że ich poglądy są zwyczajnie inne. Dzisiaj na warsztacie jeden z uczestników powiedział, że Polska powinna być tylko dla Polaków. Zaczęliśmy się więc zastanawiać kim jest Polak. Polak to nie tylko biały katolik, Polak to także Tatar. Mniejszość tatarska istnieje w Polsce od XII wieku. Polak to także Rom. Pierwsi Romowie zaczęli się w Polsce osiedlać w XIV wieku. Definiujemy zatem pewne pojęcia od nowa i z tego może wyniknąć pewna zmiana w postawach.

W Radomiu próbowano wpłynąć na organizatorów Żywej Biblioteki i stworzyć ocenzurowaną listę Żywych Książek. Jeśli byście chcieli wprowadzić metodę Żywej Biblioteki do wrocławskich szkół to czy nie obawialibyście się podobnej reakcji – stworzenia przez szkoły „bezpiecznej listy tytułów”?

Jeśli mielibyśmy w planie prowadzenie metody Żywej Biblioteki w szkołach to mogłoby się tak stać. Pytanie tylko, na ile byłoby to zasadne, aby tworzyć listę ocenzurowaną. Zależy jak ludzie rozumieją Żywą Bibliotekę. Moim zdaniem, sytuacja w Radomiu wypłynęła w dużym stopniu z braku zrozumienia idei. Żywa Biblioteka nie jest promocją pewnych postaw. Jeśli zapraszamy do naszej Biblioteki homoseksualistę, osobę transgenderową, byłego alkoholika, osobę bezdomną czy punka  to nie po to, by promować którykolwiek z ich stylów życia czy poglądów. Mamy cały wachlarz postaw. Stwarzamy publiczną przestrzeń do tego, aby czytelnicy Żywych Książek sami mieli szansę wyrobić sobie pogląd na ich temat.

W niektórych wywiadach dotyczących Żywej Biblioteki pojawiają się też komentarze, że Żywa Biblioteka w tej formie jaką my prowadzimy jest zbyt poprawna społecznie. Ludzie chcieliby, abyśmy zaprosili do naszej Biblioteki np. narkomana czy prostytutkę. Moim zdaniem takie oczekiwanie jest pochopne. Jest różnica między wybieraniem pewnego stylu życia czy też w ogóle urodzeniu się z pewną predyspozycją (jak orientacja seksualna), a wyborem jaki moim zdaniem może wynikać z osobistej tragedii , jak w przypadku prostytutki czy narkomana. Miejsce w Żywej Bibliotece znajdują grupy społeczne, które dokonują autonomicznego wyboru innego stylu życia niż większość. Jednocześnie istnieją pewne grupy społeczne takie jak pseudokibice czy naziści, których wybory są dla mnie nieakceptowalne. Jest zasadnicza różnica pomiędzy osobami, które łamią prawo a osobami których prawa są łamane.

W tym roku Żywa Biblioteka we Wrocławiu będzie działać w  Mediatece  przy pl. Teatralnym oraz Bibliotece przy Reja 1/3. Zapraszamy 10 i 11 czerwca w godzinach od 12.00 do 20.00

Krzysztof Wiatr - trener, facylitator, koordynator projektów, pracownik działu programowego Domu Spotkań im. Angelusa Silesiusa. Trener warsztatów z zakresu rozwoju osobistego, psychoedukacji, edukacji obywatelskiej i antydyskryminacyjnej, a także fotografii jako środka służącemu rozwoju społecznemu. Uczestnik studiów podyplomowych z zakresu socjoterapii.

Wiadomość pochodzi z serwisu wroclaw.ngo.pl

miejsce: Wrocław
organizator: Dom Spotkań im. Angelusa Silesiusa
adres: W. Stysia 16a, 53-526 Wrocław, woj. dolnośląskie
źródło: informacja wlasna serwisu wroclaw.ngo.pl
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!

SKOMENTUJ

Uwaga, komentarz pojawi się na liście dopiero po uzyskaniu akceptacji moderatora.


KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy - dodaj komentarz
Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.